FibreSeeker 3 - Industrial Composite Power on Your Desk

FibreSeeker 3 – Moc kompozytów przemysłowych na Twoim biurku

BIKMAN TECH

Od lat społeczność druku 3D podzielona jest na dwa światy: przystępny segment biurkowy, w którym dominują plastikowe części świetne do prototypowania, ale mało wytrzymałe, oraz elitarny przemysł, gdzie urządzenia kosztujące tyle co luksusowy samochód produkują kompozyty do zastosowań lotniczych. W BIKMAN TECH od dawna czekaliśmy na sprzęt, który zlikwiduje tę przepaść. FibreSeeker 3 ma być właśnie tą rewolucyjną przystanią.

Sprawdź najlepsze oferty

To nie kolejna drukarka FDM z utwardzaną dyszą, lecz prawdziwa „komórka produkcyjna” przenosząca ciągłą współwytłaczanie włókien (CFC) do domowego warsztatu. Poprzez wtapianie nieprzerwanych pasm włókna węglowego w wydruki z termoplastów, urządzenie oferuje wytrzymałość zbliżoną do aluminium. Ale czy spełnia te obietnice? Dogłębnie przeanalizowaliśmy tę technologię, by sprawdzić, czy rzeczywiście demokratyzuje produkcję kompozytów.

1. Przegląd produktu: Rewolucja „zbrojenia”

Aby zrozumieć FibreSeeker 3, trzeba rozróżnić filamenty z włókien „ciętych” od „ciągłych”. Większość dostępnych na rynku filamentów „carbon fiber” to plastiki z pyłem lub ściętymi włóknami. Owszem, poprawia to sztywność, ale wytrzymałość na rozciąganie wciąż zależy od samego plastiku.

FibreSeeker 3 działa inaczej – jak ekipa budowlana układająca pręty zbrojeniowe w betonie. Dzięki systemowi dwóch dysz może prowadzić ciągłe, nieprzerwane pasma włókien dokładnie tam, gdzie występują największe obciążenia. Ta technologia CFC zaczerpnięta z przemysłowych systemów Anisoprint pozwala na przenoszenie przez włókno sił rozciągających, osiągając teoretycznie nawet 900 MPa! Inżynierowie czy makerzy mogą więc drukować ramiona dronów, chwytaki robotów czy wytrzymałe koła zębate nie jako prototypy, ale gotowe elementy końcowe.

2. Konstrukcja i jakość wykonania

Urządzenie robi wrażenie już gabarytem, oferując przestrzeń roboczą 300 x 300 x 245 mm. Ten przemyślany rozmiar pozwala drukować funkcjonalne części w skali 1:1 bez łączenia segmentów. Korpus bazuje na ruchu CoreXY, aktualnym standardzie szybkiego druku, zamkniętym w obudowie z przyciemnianym akrylem i szklanym wiekiem.

Niestety, by sprostać domowym wymaganiom, poczyniono pewne kompromisy: ruch prowadzą pręty 8 mm i paski 6 mm, co zdaniem ekspertów jest nieco za mało dla ciężkiej głowicy z dwiema dyszami. Zamknięta komora zwiększa stabilność termiczną (ważne przy tworzywach inżynieryjnych), jednak sztywność mechaniczna zdradza, że choć to urządzenie przemysłowe z wyglądu, bazuje na komponentach klasy konsumenckiej.

3. Trzy tryby druku

Wysoko oceniliśmy przejrzystą logikę obsługi – interfejs kolorystyczny. FibreSeeker 3 pozwala prostym wyborem skorzystać z trzech trybów pracy:

  • Zielony tryb (Szybkość): Standardowy wydajny druk FFF (do 500 mm/s) używający wyłącznie plastikowej dyszy – idealny do szybkich prototypów wizualnych.
  • Pomarańczowy tryb (Wytrzymałość): Złoty środek – model drukowany jest szybko, ale obrzeża i kluczowe elementy wzmacnia CFC. Balans między czasem a wytrzymałością.
  • Fioletowy tryb (Maksymalna wytrzymałość): Maksymalizuje udział włókna, poświęcając prędkość na rzecz części o najwyższej trwałości.

4. Testy i realna wytrzymałość

Marketingowe deklaracje „mocniejsze od aluminium” są odważne, więc sprawdziliśmy niezależne testy niszczące. Haki drukowane na FibreSeeker 3 z ciągłym włóknem zrywały się przy obciążeniu 106 kg, gdy dla standardowego PETG był to poziom 66 kg, a dla nylonu z ciętym włóknem węglowym – 89 kg.

Uzyskany wzrost wytrzymałości o 20% względem ciętych włókien jest znaczący, ale pokazuje też pewną specyfikę: naprężenie włókien. Dla pełnej wytrzymałości włókno musi być napięte jak struna. Ekstruder pasowy w FibreSeekerze 3 czasami układa je falisto, co ogranicza teoretyczny potencjał materiału. Detale są więc bardzo mocne, ale nie na maksimum swoich możliwości.

5. Otwartość na materiały

W przeciwieństwie do wielu przemysłowych rywali zamykających użytkowników w „ekosystemie” drogich kartridży, FibreSeeker 3 oferuje otwarty system Open Matrix. Możesz stosować filamenty 1,75 mm dowolnej marki, o ile temperatura druku nie przekracza 320°C.

To daje ogromną elastyczność inżynierską: potrzebujesz odporności na ciepło? Wybierz polikarbonat (PC). Chemiczna odporność? Nylon (PA). Tani i sztywny przyrząd? PLA. Jedynym elementem zastrzeżonym pozostaje szpula z włóknem ciągłym, co pozwala utrzymać koszty eksploatacji znacznie niższe niż w rozwiązaniach przemysłowych.

6. Oprogramowanie: Slicer Aura

Sprzęt to połowa sukcesu – oprogramowanie musi wiedzieć, jak prowadzić włókno. FibreSeeker 3 pracuje z autorskim slicerem Aura, oferującym np. „maski” do definiowania stref wzmocnień czy kratownicowe wypełnienia z włóknem.

Trzeba jednak liczyć się z krzywą nauki. Interfejs odstaje od dopracowania znanego z Orcii czy PrusaSlicer, a choć Aura reklamuje się jako „jedno kliknięcie”, efektywne wykorzystanie wymaga manualnego projektowania ścieżek włókien. To potężne narzędzie, ale wymaga cierpliwości i wprawy.

7. Kluczowe parametry techniczne

Dla entuzjastów w BIKMAN TECH przedstawiamy szczegóły techniczne tego urządzenia:

Obszar roboczy 300 x 300 x 245 mm
Układ ruchu CoreXY z oprogramowaniem Klipper
Dysze 0,4 mm stal hartowana (FFF) + 0,7 mm dedykowana (CFC)
Maks. temperatura 320°C (głowica) / 110°C (stół)
Maks. prędkość 500 mm/s (plastik) / ~20cc/h (włókno)
Zbrojenie Ciągłe włókno węglowe (X-CCF) / szklane (X-CGF)
Czujniki Końcówka filamentu, naciąg włókna, zerwanie plastiku
Łączność Wi-Fi, USB, Ethernet (przez adapter)

8. Wygoda obsługi i inteligentne funkcje

Mimo przemysłowego rodowodu, FibreSeeker 3 chce ułatwić życie domowemu użytkownikowi. Oferuje 5-calowy dotykowy ekran i działa na firmware Klipper, co umożliwia funkcje takie jak „Input Shaping” ograniczające artefakty przy szybkiej pracy.

Wyjątkowo na tle konkurencji wypada kamera z AI, monitorująca druk pod kątem „spaghetti” – niezbędna przy kosztownych materiałach kompozytowych. Pasywny system zmiany dysz to również sprytne rozwiązanie mechaniczne: dzięki niemu głowica jest lżejsza niż w rozwiązaniach silnikowych, co poprawia jakość druku.

9. Ekologia i potencjał na przyszłość

Ciekawym wątkiem przy FibreSeeker 3 jest zrównoważony rozwój. Oddzielenie matrycy (plastiku) od włókna pozwala łączyć włókno węglowe z biopolimerami takimi jak PHA. Choć samo włókno nie jest biodegradowalne, zmniejszenie ilości plastiku to krok w stronę ekologii.

Dodatkowo możliwość drukowania kratownicowych konstrukcji sprawia, że elementy są lżejsze i mocniejsze niż z litego plastiku, zużywamy mniej materiału. To zupełne przeciwieństwo odpadów powstających przy CNC.

10. Nowa era dla majsterkowiczów?

FibreSeeker 3 nie jest bez wad – kompromisy konstrukcyjne i krzywa nauki software’u są zauważalne. Mimo to to ogromny krok naprzód: technologia z hali produkcyjnej trafia wreszcie na biurko konstruktora.

Dla pilotów dronów, inżynierów robotyki czy zaawansowanych majsterkowiczów możliwość wytwarzania prawdziwie wytrzymałych części bez outsourcowania zleceń do warsztatu to prawdziwa rewolucja. Otwiera się era, w której drukarka 3D przestaje być tylko narzędziem prototypowego, a staje się maszyną do produkcji!

11. Podsumowanie: Siła przemysłu w Twoim domu

FibreSeeker 3 to odważny powiew świeżości w skostniałym rynku. Proponuje coś realnego: przystępny druk z ciągłym włóknem. Choć wymaga większych umiejętności niż typowa drukarka plug&play, nagrodą są części, których do tej pory nie mogliśmy tworzyć na biurku. Dla tych, którzy chcą przejść od plastikowych zabawek do funkcjonalnych kompozytów – to milowy krok.

BIKMAN TECH widzi w tym początek całkiem nowej kategorii – „kompozytów biurkowych”. Jeśli chcesz rozwinąć swój warsztat i sięgnąć po narzędzia dla inżynierów, FibreSeeker 3 to pionier wart uwagi.

Sprawdź najlepsze oferty

Powrót do blogu

Zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed ich opublikowaniem.